Dzień dobry 🙂

Obiecałam Wam relację z mojej pierwszej w życiu imprezy targowej, którą była Ślonsko Giełda Minerałów, Biżuterii i Skamieniałości w Spodku w Katowicach. Zatem opowiem nieco o samej imprezie i o moich wrażeniach przed i po. Streszczę tutaj dwa dni, nie dzieląc ich – uchylam rąbka tajemnicy wystawcy 😉

Godzina 8:00

Na Targi wybrałam się z moją mamą, która towarzyszyła mi na stoisku w czasie tych dwóch dni. Ok. 8 rano byłyśmy na parkingu, skąd skierowałyśmy się do wejścia, gdzie wypełniłyśmy formularz COVID-owy (jakżeby inaczej w dzisiejszych czasach…) i otrzymałyśmy przepiękne paski na ręce, które widać na jednym ze zdjęć. Następnie po wejściu na płytę główną otrzymałam numer mojego stanowiska od przemiłej pani, z którą później miałam przyjemność wielokrotnie rozmawiać – Panią Manager 🙂

Odnosi się niesamowite wrażenie, gdy wchodzisz w miejsce, gdzie zwykle Cię nie wpuszczają. Przygaszone światła, próby usytuowania roll-upu przez pana od techniki, wszędzie ludzie, chodzący lub wiozący kolejne pudła i opakowania. Gdzieniegdzie wystawcy stojący z kawą i rozmawiający między sobą przyciszonymi głosami. Generalnie cisza, spokój, opanowanie i skupienie. Pełne skupienie. Więc i ja się skupiłam 😉 rozłożyłyśmy obrus i ekspozytory, a następnie biżuterię według ułożonego wcześniej przeze mnie schematu.

Okazało się, że stoisko obok zajmuje moja znajoma facebookowa Kalina Turek, która tworzy biżuterię taką samą techniką jak ja 🙂 bardzo się ucieszyłam z tego spotkania. A z drugiej strony znalazły się świetne panie, sprzedające rzeczy z Kolumbii bodajże – biżuterię, kalimby (wiedzieliście, że takie coś jest??), fujarki, koce, narzutki. W tle muzyka, w powietrzu zapach olejków eterycznych. Normalnie błogostan 🙂


Godzina 10:00. Godzina Zero…

Zaczęli wchodzić pierwsi zwiedzający. Wystawcy już gotowi, oczekiwali na klientów z radością. Każdy chciał pokazać swoje skarby, opowiedzieć o minerałach, kamieniach, o zastosowanych materiałach. Wszyscy pasjonaci i eksperci w swoich dziedzinach.

Przy moim stoisku targowym spotkałam wiele niesamowitych kobiet. Panie przychodziły popytać o biżuterię, o kamienie, o to, w jaki sposób robi się biżuterię koralikową. Oglądały, podziwiały, kupowały. Jestem OGROMNIE wdzięczna za to, jakie osoby spotykam na swojej drodze zawodowej. Jakie klientki – i te obecne, i te przyszłe, miałam przyjemność poznać. Pamiętam panią, która oglądała komplet z perłą i kokardką i zamówiła u mnie cudowny naszyjnik z samych pereł. Nie dla siebie – dla swojej Babci, na urodziny. Pamiętam tatę, który przyszedł z trójką dzieci – dwoma chłopcami i dziewczynką i wybrali delikatne kolczyki z muszlą abalone i hematytami – dla mamy. Takie sceny i takie spotkania wzruszają i pokazują, że relacje między ludźmi, miłość, przyjaźń i szacunek istnieją bez względu na czasy.

Ze wszystkich oferowanych przeze mnie produktów największym uznaniem i zainteresowaniem cieszyła się kolekcja „Minimum”. Kamienie i minerały na bazach stalowych w kolorach złota i srebra rozeszła się w błyskawicznym tempie. Na drugim miejscu znalazły się kolczyki – indiańce z hematytów platerowanych – wszystkie zniknęły z mojego magazynu. Po targach otrzymałam zamówienia na kolejne realizacje biżuterii z tych właśnie kolekcji – zdjęcia możecie zobaczyć na moim instagramie.


Godzina 18:00. Zakończenie.

Tuż po godzinie 18:00 klienci opuścili już płytę główną Spodka. I na nas przyszedł czas 🙂 Spakowałyśmy pozostałe rzeczy i wróciłyśmy do domów.

Na moje stoisko wzięłam cięte róże. I chyba za każdym razem będę tak robić, bo ja lubię kwiaty, a Wy? 🙂 Dużo lepiej i przyjemniej czuję się, gdy mam je w swoim otoczeniu. Generalnie atmosfera w Spodku była niesamowita. Wystawcy – super, bardzo przyjaźnie do siebie nastawieni, pomocni, uśmiechnięci. Nie wiem, ile osób było na tych Targach, ale parę tysięcy chyba się przewinęło 🙂 Jestem bardzo zadowolona z takiej formy kontaktu z klientkami i klientami. Następne Targi już za niecały miesiąc – 16. – 17 października w NOSPR – Targi Jedyne w Swoim Rodzaju. I mam dla Was niesamowitą nowinę – na tych Targach zaproszono mnie na konferencję i będę mieć zaszczyt i ogromną przyjemność przeprowadzić krótki wykład na temat doboru biżuterii do okazji i stylu ubrania. Spotkacie mnie więc nie tylko przy moim stoisku, lecz również na scenie. O rany…. 😀

Dość gadania – teraz pora pokazać, jak to wyglądało. Obejrzyjcie galerię zdjęć – niektóre są troszkę nieostre, ale oddają atmosferę Targów 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry